Agency Info

Oficjalny podręcznik "World Agency of Defense Against Zombies",
zawierający wszystkie informacje o działaniach Organizacji.
Wydanie czwarte
Zaktualizowane w związku z nowymi wydarzeniami.

W.A.D.A.Z
Organizacja została założona przez Unię Europejską rok po pojawieniu się wirusa. Działała wtedy po nazwą „European Z Organization”. Powoli przystępowały do niej kolejne państwa europejskie, później USA i kraje azjatyckie. Niedługo po tym postanowiono zmienić nazwę na „World Agency of Defense Against Zombies”. Obecnie agencja działa niemal we wszystkich krajach, wyłączając kilka krajów trzeciego świata. Nie zostały one jednak pozbawione pomocy. Gdy już dojdzie do takiego ataku, a zdarzają się one bardzo rzadko, najbliższy oddział ma obowiązek się tym zająć. Akcja jest wtedy finansowana przez specjalny fundusz W.A.D.A.Z.
Gdy organizacja ogarnęła niemal cały świat, odstąpiła od Unii Europejskiej i stała się niezależnie działającą agencją. Każdy, kto chce być objęty jej ochroną musi godzić się na dyktowane przez nią warunki. W.A.D.A.Z dba przede wszystkim o swoich pracowników. Ich pensje są wysokie, a standard życia na jak najwyższym poziomie. Wszystko musi być finansowane przez władze państwowe. Wielkość ponoszonych kosztów jest jednak rozsądnie ustalana na podstawie możliwości danego kraju. Wszelkie braki w budżecie są wyrównywane z prywatnych pieniędzy agencji. W.A.D.A.Z posiada ogromne rezerwy pieniężne, zgromadzone między innymi dzięki badaniom nad wirusem Z oraz trzem bankom, które nieoficjalnie są własnością organizacji.
Agencja bierze na siebie wszelkie aspekty związane z tępieniem zombie. To ona ustala w jakich miejscach powinny znaleźć się oddziały, oraz ogólnie całą logistykę. Zwierzchnicy państw nie mają prawa się w nic wtrącać. Ich obowiązkiem jest jednak w pełni współpracować i ułatwiać wszelkie sprawy prawne. Organizacja jest całkowicie niezależna, a jej pracownicy posiadają coś w rodzaju immunitetu.
Do tej pory W.A.D.A.Z nie angażowało nikogo z zewnątrz, a zatrudnieni byli objęci dożywotnim kontraktem, oraz  zobowiązani do utrzymania istnienia agencji w tajemnicy. Gdy istnienie zombie wyszło na jaw, agencja całkowicie zmieniła politykę pracowniczą. Na chwilę obecną organizacja rekrutuje nowych ludzi na standardowych warunkach. Agencja zatrudnia najróżniejszych fachowców. Od kucharzy aż po naukowców. Utworzono kilka współdziałających ze sobą oddziałów, które w praktyce są jednak całkiem samodzielne:
·      Wywiad: Dawniej zajmował się wyszukiwaniem informacji grożących ujawnieniem agencji oraz tuszowaniem istnienia zombie i organizacji. Obecnie jego główną funkcją jest prowadzenie śledztwa w sprawie wirusa Z oraz ukrywaniem informacji, które nie spodobałyby się opinii publicznej. Wywiadowi jest również zlecane dokładne sprawdzenie pracowników przed zatrudnieniem ich. Pozostają też w stałym kontakcie z rządem oraz wojskiem i policją.
·      Oddział Laboratoryjny: Jeden z ważniejszych oddziałów, zajmuje się przede wszystkim wszelkimi badaniami nad zombie oraz wirusem Z. Poszukuje też skutecznych sposobów zabezpieczania się oraz walki z żywymi trupami.
·      Administracja: Na czym polega praca administracyjna każdy wie i nie ma co się nad tym rozwodzić. Do jej zadań należy między innymi zajmowanie się całą biurokracją oraz zatrudnianiem pracowników. Na niej spoczywa również dbanie o wszelkie zaopatrzenie i prowadzenie rekrutacji.
·      Odział Strategiczny: Jako jedyny posiada bezpośredni kontakt z przywódcami agencji. Ich zadaniem jest dokładne rozplanowanie taktyki działań organizacji. Przygotowują różne plany i algorytmy mówiące jak postępować w danej sytuacji. Zajmują się również wstępnym kosztorysem, rozmieszczeniem siedzib, ilością pracowników oraz podstawowym wyposażeniem.
·      Pracownicy Szeregowi: Tą kategorią są objęci wszyscy pracownicy, którzy nie zajmują się sprawami agencji. Należą do nich na przykład: osoby prowadzące szkolenia, lekarze zakładowi, mechanicy, sprzątacze i kucharze. Niedawno dołączyła do nich część byłych pracowników wywiadu, którzy zostali przekwalifikowani na rzeczników prasowych.
·      Oddział Interwencyjny: Ich praca opiera się na bezpośrednim kontakcie z zombie. Dzieli się na cztery pododdziały: Zwiadowcy, którzy są oznaczeni na brązowo, zajmują się dokładną infiltracją terenu, na którym ma być podjęta akcja. Oddział ratunkowy, jest oznaczony na zielono. Jego zadaniem jest bezpośrednia walka zombie oraz ratowanie uwiezionych prze nie ludzi. Zaraz po ratownikach wkraczają oznaczeni na czerwono eliminatorzy. Ich rola polega na dokładnym spalaniu szczątków zombie. Podczas misji równie ważni są ludzie dowodzący. Ich obowiązkiem jest planowanie taktyki oraz ogólne zarządzanie całą akcją. Nie posiadają własnego oznaczenia.
Organizacja posiada zupełnie inne zasady rekrutacji do oddziału interwencyjnego, niż jednostki państwowe. Ich jedynym warunkiem jest zaliczenie odpowiednich testów. Choroby nie mają znaczenia, jeśli nie będą przeszkadzać w pełnieniu obowiązków. Każdy agent sam bierze odpowiedzialność za swoje życie i to jego decyzja czy chce je ryzykować. Na przykład osoba z niewydolnością nerek, która potrzebuje dwa razy w tygodniu dializy, może pracować w oddziale interwencyjnym dopóki nie zostanie wykryte znaczne osłabienie organizmu. W takim wypadku pracownikowi zostanie oddelegowany do innej działalności. Nie łatwo jednak dostać pracę w W.A.D.A.Z. Potencjalny kandydat musi zostać najpierw dokładnie sprawdzony, kiedy wszystkie wymogi zostaną już spełnione, dana osoba zostaje zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną.

Wirus Z
Zombie pojawiły się po raz pierwszy w 1997 roku w Niemczech. Wkrótce zaczęto notować ich ataki na całym świecie. Od razu rozpoczęto śledztwo w tej sprawie. To tej pory jednak nie wiadomo kto stworzył wirusa, ani jaki cel ta osoba chce osiągnąć. Istnieją jednak podstawy aby sądzić, że ataki mają podłoże polityczne. Do napaści zombie najczęściej dochodzi w krajach należących do G20.
Działanie wirusa wydaje się być zupełnie niezgodne z prawami biologii. Przede wszystkim jest on najsilniejszym znanym na świecie czynnikiem mutagennym i mnoży się w zastraszającym tempie. Już w ciągu pół godziny potrafi zmienić cały materiał genetyczny. Przyspiesza on powstawanie nowych, już zmienionych komórek, oraz likwiduje te zdrowe.
Wirus Z atakuje jedynie ludzi oraz niektóre małpy. Do zakażenia dochodzi poprzez kontakt z krwią lub śliną zombie, ryzyko infekcji wynosi wtedy 100%. Po wniknięciu do krwiobiegu, wirus zaczyna się rozmnażać. Drobnoustroje przemieszczają się w kierunku mózgu, gdzie tworzą główne siedlisko. Proces ten trwa zazwyczaj od półgodziny do godziny, wszystko zależy od organizmu. Najwyższą odporność wykazują osobniki chore na anemię lub białaczkę.
Po zajęciu mózgu przez drobnoustroje, następuje gwałtowna śmierć nosiciela. Zmutowany organizm jednak nadal się porusza. Istnieje teoria, że główne siedlisko wirusa zaczyna pełnić funkcję nowego mózgu. Nie ma jednak na to żadnych naukowych dowodów. Zaraz po śmierci zakażonego osobnika, wirus Z zaczyna wytwarzać sieć wiązadeł, która wyglądem przypominaja drugi układ krwionośny. Owe są bezpośrednio połączone z mózgiem i zapobiegać rozpadnięciu się ciała zombie. Po zniszczeniu mózgu następuje natychmiastowe pęknięcie wiązadeł oraz rozpadnięcie zgniłego ciała. Drobnoustroje obecne jednak w całym ciele zaczynają się wtedy gromadzić w nowe ośrodki. Trwa to również od półgodziny do godziny. Po upływie tego czasu  szczątki na nowo zaczynają się poruszać. Jedynym na razie znanym sposobem uśmiercenia wirusa jest pozbawienie go żywiciela na okres kilku godzin.
Doświadczenia z użyciem wirusa są głównie prowadzone na małpach lub ludzkich komórkach, rzadziej na zwłokach. Jak na razie udało się ustalić mechanizm działania wirusa oraz to, że dziwnie reaguje z niektórymi mutacjami genetycznymi. Aspekt psychologiczny działania żywych trupów na razie nie został określony. Od niedawna, na terenie USA prowadzi się doświadczenia z udziałem złapanych zombie. Ich pochwycenie stało się możliwe dzięki Revie Angelinie McCartney, która wytworzyła swoistą odporność na wirusa.
Wirus Z powstał najprawdopodobniej na bazie wirusa HIV połączonego z wirusem wścieklizny. Posiadają one zbliżoną strukturę oraz takie same drogi zakażenia co wirus Z. Znacznie przyśpieszając działanie owych drobnoustrojów, można zauważyć u badanych organizmów objawy bardzo podobne do zombifikacji.

Zombie
Powstają one w wyniku zakażenia wirusem Z. W ciągu godziny od ugryzienia dochodzi do zombifikacji. Pierwszymi objawami jest częściowa ślepota, problemy z koncentracją, zaburzenia koordynacji oraz mowy. W ciągu kilku minut od ich pojawienia następuje przemiana.
Zombie są powolne i niezdarne. Ich ruchy są bardzo ograniczone, między innymi nie potrafią skakać, chodzić po schodach ani używać żadnych przedmiotów, z tego względu poważne zagrożenie stanowią tylko w grupach. Są bezmyślne i bardzo agresywne. Poruszają się chaotycznie dopóki nie podejmą tropu. Ich jedynym celem jest zdobycie pożywienia, chodź w ogóle go nie potrzebują. Z reguły napadają jedynie ludzi. Zwierzęta są dla nich obojętne, chyba że to one zaatakują pierwsze. Żywe trupy zazwyczaj trzymają się niewielkiego terytorium i nie wiadomo co skłania je do przemieszczania się.
Proces gnicia zombie jest znacznie przyśpieszony. Pierwsze wyraźne oznaki rozkładu można zaobserwować już po około dwóch godzinach. Przed rozpadnięciem się przegniłego ciała zapobiegają wytworzone włókna, które trzymają większość tkanek na miejscu. Zombie posiadają bardzo słaby wzrok lub są całkowicie ślepe. Rekompensuje im to dobry słuch i węch, którymi się kierują. Ich życie przypomina wegetację. Potrafią przetrwać w każdych warunkach. Można je zlikwidować jedynie przez całkowite zwęglenie ich zwłok.
Zniszczenie mózgu powoduje uszkodzenie głównego ośrodka sterującego ciałem. W przypadku zombie w zaawansowanym rozkładzie, następuje również rozpad ciała. Po około godzinie następuje ponowne odnowienie ośrodków. Oderwane członki potrafią wtedy poruszać się niezależnie i teoretycznie mogą na nowo się ze sobą połączyć.

Zmutowane Zombie
Mutanty zupełnie różnią się od zwykłych zombie jeśli chodzi o sprawność i zachowanie. Są o wiele silniejsze i szybsze od przeciętnego człowieka. Posiadają ograniczoną zdolność widzenia, nawet w ciemności, a ich węch jest wyczulony na ludzki zapach. Udało im się też zachować część rozumu.
Przed zmutowanymi zombie nie ma bezpiecznej kryjówki. Potrafią one się wspinać i skakać lepiej niż niejeden człowiek. Ich inteligencja pozwala również na używanie prostych narzędzi, na przykład klamki do drzwi lub nawet broni palnej.
Wyglądem nie różnią się od zwykłych zombie. Rozpoznać je można dopiero po krótkiej obserwacji ich ruchów. Czasami wykazują ludzkie zachowania, między innymi wydają okrzyk triumfu po zamordowaniu swojej ofiary. Zdarza im się też robić uniki i używać ataków charakterystycznych dla różnych sztuk walki. Istnieje prawdopodobieństwo, że mutanci zachowują część wspomnień i umiejętności sprzed zombifikacji. Czyni je to jeszcze bardziej niebezpiecznymi,
Według statystyk 1 na 200 zombie to mutant. Nie wiadomo jednak co tą mutację warunkuje.

Antidotum
Zostało odkryte stosunkowo niedawno. Produkuje się je z krwi Revy Angeliny McCartney. Średnio na 100 litrów antidotum potrzebny jest 1 litr krwi. Pobiera się komórki żyjące w symbiozie z wirusem, po czym rozmnaża się je metodą podobną do rozmnażania komórek macierzystych. Następnie miesza się je z osoczem oraz kilkoma katalizatorami.
Antidotum podaje się dożylnie. Im wcześniej się je poda, tym większe prawdopodobieństwo, że zadziała. Substancja w ciągu paru minut stymuluje białe krwinki i uczy je atakować wirusy. Wtedy zaczyna się wyścig z czasem. Krwinki muszą wyłapać drobnoustroje znajdujące się w krwi, oraz osłabić tworzący się właśnie ośrodek kontroli w mózgu. Gdy  wirusy zostaną zlikwidowane, proces zombifikacji zostaje przerwany. Po wszystkim należy jednak dokładnie wyczyścić mózg z ośrodków wirusa, które nie zostały do końca rozbite. Jest to całkowicie bezpiecznie. Odporność na wirusa utrzymuje się przez około 30 godzin, dopóki zmutowane białe krwinki naturalnie nie opuszczą krwioobiegu. Rozsądnie byłoby podawać je oddziałom ratunkowym przed każdą misją, jednak limit pobieranej krwi od Revy McCartney sprawia, że liczba wytwarzanego antidotum jest mocno ograniczona. Obecnie trwają prace nad wyhodowaniem osobników o podobnych właściwościach do Revy, od których również można by pobierać krew potrzebną do antidotum.

Środek  Odstraszający Zombie
Wytwarza się go z siarki, kwasu mlekowego, kannabidioli pozyskiwanych z marihuany, kapsaicyny, kweceryny, miryscytyny oraz kilku innych związków chemicznych.
Produkuję się ją w fabrykach, które wcześniej były przystosowanie do produkcji gazu pieprzowego, więc idealnie nadających się do tego zadania. Pełny skład oraz proces produkcji jest jednak utajniony.
Środek odstraszający jest sprzedawany w sklepach na całym świecie. Cena w danym kraju jest ustalana według średniej krajowej, płacy minimalnej, oraz kilku innych czynników. W.A.D.A.Z. stara się, aby substancja była dostępna nawet dla ludzi z nizin społecznych, co pochłania sporo pieniędzy z budżetu agencji.

Uwaga
Ta sekcja uwielbia się pieprzyć bez żadnego powodu. Jeśli widzisz, że czcionka znowu odpierdziela coś dziwnego, to proszę, napisz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za każdy komentarz. Zmotywują mnie one do dalszej pracy, więc zostaw coś po sobie drogi czytelniku. Bardzo interesuje mnie to, co myślisz o moim opowiadaniu.
Nie chce mi się tworzyć osobnej zakładki, więc jeśli chcesz zostawić swój link, to proszę bardzo. Pamiętajmy jednak, że istnieją granice dobrego smaku, a chamskie spamowanie będzie tępione jeszcze większym chamstwem.